Polacy wracają do Hiszpanii, ale nie po to, by „pracować”

Polacy wracają do Hiszpanii, ale nie po to, by „pracować”
28 abr 2026

Wschodnioeuropejskie pieniądze znajdują schronienie w hiszpańskich nieruchomościach.

  • Jego znaczenie wśród zagranicznych nabywców potroiło się w ciągu ostatniej dekady
  • Nie tylko miliarderzy: nowa klasa średnia i wykwalifikowani specjaliści przewodzą temu boomowi inwestycyjnemu
  • Wojna na Ukrainie i poszukiwanie bezpieczeństwa przyczyniają się do wzrostu zainteresowania Polaków drugim domem.
  1. Vicente Nieves ,
  2. Mario Becedas

28.04.2026

W rosnącym zainteresowaniu, jakie hiszpański rynek nieruchomości (inwestycje w nieruchomości) generował wśród zagranicznych nabywców, Polska osiągnęła znaczący udział dzięki własnym zasługom. Słynny polski cud gospodarczy w ostatnich dekadach doprowadził do wzrostu zamożności, pozwalając wielu jej obywatelom pozwolić sobie na coś, co staje się coraz trudniejsze dla samych Hiszpanów: posiadanie własnego domu. Lata silnego wzrostu gospodarczego i płac w krajach Europy Wschodniej i bałtyckich ( wraz z gwałtownym wzrostem polskiej giełdy ) stworzyły ciekawą sytuację, której przykładem jest powrót Polaków do Hiszpanii. Po latach stałego spadku liczby obywateli polskich w Hiszpanii (przybyli na początku XXI wieku do pracy w budownictwie, przemyśle itp.), sytuacja ta wydaje się obecnie odwracać, a kluczową rolę odgrywają nieruchomości. Mówiąc wprost, Polacy przeszli drogę od „taniej” siły roboczej , która wzmacniała szwy hiszpańskiej tkanki produkcyjnej, do zamożnych inwestorów, którzy chcą dywersyfikować swoje aktywa , i wysoko wykwalifikowanych pracowników poszukujących cieplejszych regionów geograficznych.

Podczas gdy początkowe raporty dotyczące tego zjawiska koncentrowały się głównie na danych ilościowych, podkreślając awans Polski na szczyt listy zagranicznych nabywców, późniejsze raporty przyjęły podejście jakościowe: co jeszcze kryje się za tą dynamiką poza szybką konwergencją Polski z głównymi gospodarkami Unii Europejskiej, takimi jak Hiszpania? Relacje z pierwszej ręki często dostarczają cennych informacji na temat istotnych trendów gospodarczych, a co za tym idzie, na rynku nieruchomości.

Najpierw przyjrzyjmy się liczbom. W ciągu ostatnich 10 lat polscy inwestorzy systematycznie zwiększali swój udział w hiszpańskim rynku nieruchomości , zaczynając od skromnego poziomu 1,23% wśród inwestorów zagranicznych (średnia z 2016 r.). W ujęciu bezwzględnym ten ponad trzykrotny wzrost oznacza tysiące domów i mieszkań na Półwyspie Iberyjskim kupowanych każdego roku przez polskich inwestorów. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat polscy nabywcy przeprowadzili łącznie 15 585 transakcji na hiszpańskim rynku nieruchomości.

Według najnowszych danych hiszpańskiego rejestru gruntów, polscy nabywcy nabyli 4136 domów i mieszkań w Hiszpanii w 2025 roku. Liczba ta jest niemal identyczna z poprzednim rekordowym rokiem 2024. Te ponad 8000 transakcji w ciągu dwóch lat przyciągnęło znaczną uwagę w sektorze i wśród analityków. W ciągu ubiegłego roku średni udział polskich nabywców wśród zagranicznych nabywców domów i mieszkań w Hiszpanii wyniósł 4,26%, przy czym najwyższy udział (4,63%) odnotowano w trzecim kwartale , co dało im wówczas ósme miejsce w rankingu. Brytyjczycy nadal prowadzą w rankingu (średnio 7,96% w 2025 roku), wyprzedzając Niemców (6,52%) i Holendrów (6,31%).

Mając na uwadze te liczby, jedna z osób najlepiej znających polskich nabywców w Hiszpanii, wnika w szczegóły. Agnes Marciniak-Kostrzewa, założycielka Agnes Inversiones, agencji nieruchomości z siedzibą w Marbelli, założonej w 2006 roku i specjalizującej się w doradztwie polskim nabywcom, wyjaśnia przyczyny tego szaleństwa, które koncentruje się szczególnie na obszarach takich jak Costa del Sol i wybrzeże Alicante. Dylemat wielu z tych nabywców, z których nie wszyscy są multimilionerami, polega na wyborze między nieruchomością w stolicy Polski a domem w okolicy z dobrą pogodą i wszystkimi udogodnieniami na hiszpańskim wybrzeżu w tej samej cenie i z możliwością kontynuowania pracy zawodowej.

„Hiszpania to jeden z ulubionych rynków Polaków . To miejsce nie tylko dla miliarderów, ale także dla profesjonalistów i rodzącej się klasy średniej. Apartamenty na Costa del Sol dostępne są już od 350 000 euro, co odpowiada np. cenie zakupu mieszkania w Warszawie” – wyjaśnia Marciniak-Kostrzewa, szefowa największej i najdłużej działającej polskiej agencji nieruchomości na Costa del Sol.

Oczywiście, kontynuuje agentka nieruchomości, nie ma górnego limitu, zwłaszcza jeśli chodzi o najbardziej luksusowe wille ,czyli niszę miliarderów w kraju. Ale poza tym, podkreśla, ruch jest znaczący i nie jest tylko anegdotyczny: „Rynek jest zróżnicowany, a Polacy umacniają na nim solidną pozycję”.

Na Costa del Sol warto rozglądać się za apartamentami lub penthouse'ami z niższej półki na New Golden Mile, w Fuengiroli, Benalmádenie, Esteponie czy Mijas Costa – kontynuuje ekspertka ds. nieruchomości. Dominuje rynek wtórny, ale podaż nowych inwestycji stale rośnie. Jak zauważa Agnes Inversiones, polscy inwestorzy zazwyczaj szukają nieruchomości na słonecznym wybrzeżu w cenach od 450 000 do 1,5 miliona euro.

Dlaczego Polacy wybierają Hiszpanię?

Polski boom gospodarczy sprzyjał powstaniu pewnej elity biznesowej, która odnosiła sukcesy i wkrótce zaczęła interesować się nabywaniem nieruchomości w cieplejszych częściach Europy. Po pandemii zainteresowanie to rozszerzyło się poza tę elitę, ponieważ liczba dobrze opłacanych specjalistów stale rosła, praca zdalna stała się powszechna, a wojna, z konfliktem na Ukrainie, niebezpiecznie zbliżyła się do granic Polski.

Niesamowity wzrost gospodarczy Polski w ostatnich latach, wraz z rosnącymi płacami, rozrastającą się klasą średnią i silną gospodarką, stworzył nowe pokolenie nabywców, którzy mają środki i pewność siebie, by inwestować za granicą. Podczas gdy ceny nieruchomości w miastach takich jak Warszawa, Kraków i Gdańsk nadal rosną, wielu inwestorów odkrywa, że ​​Costa del Sol i Costa Blanca oferują lepszy stosunek jakości do ceny.

„Zainteresowanie tych klientów zaczęło rosnąć w czasie pandemii i gwałtownie wzrosło po wybuchu wojny na Ukrainie, co wywołało prawdziwy boom na zakup nieruchomości” – powiedziała niedawno elEconomista.es Kasia Kołodziejska, doradca ds. nieruchomości w Dream Property Marbella, innej agencji z siedzibą w Maladze, założonej w 2010 roku.

Jeśli chodzi o obszary najbardziej preferowane przez polskich klientów, obie agencje nieruchomości, nieprzypadkowo, wskazują na prowincję Malaga, gdzie działają. „Wybrzeże Costa del Sol, a w szczególności Malaga, stało się obiektem zainteresowania dużych firm, takich jak Google, IBM i Accenture, co przyciąga również cyfrowych nomadów, którzy chcą osiedlić się w Hiszpanii i połączyć życie zawodowe z doskonałą jakością życia. Co więcej, Malaga stała się strategicznym miejscem inwestycyjnym” – potwierdza Kołodziejska.

„Polacy na Costa del Sol szukają i znajdują wyjątkowy styl życia. Do tego dochodzi doskonały klimat przez cały rok i łatwa dostępność, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, dzięki atrakcyjnym warunkom kredytowym i rozbudowanej siatce połączeń lotniczych do Malagi” – wyjaśnia Marciniak-Kostrzewa.

Również Costa Blanca

Jednak Costa Blanca staje się coraz bardziej atrakcyjna również dla Polaków. Podczas gdy 10 czy 20 lat temu spacer ulicami Benidormu oznaczał przebywanie w otoczeniu turystów z Anglii i Niemiec, dziś w niektórych dzielnicach dominują obywatele Europy Wschodniej lub krajów bałtyckich. Język polski staje się powszechnym językiem w niektórych częściach Costa Blanca.

Papierkiem lakmusowym są dane Narodowego Instytutu Statystycznego (INE). Polacy masowo przybyli do Hiszpanii na początku XXI wieku, aby pracować w parkach przemysłowych, budownictwie i handlu. Ich populacja osiągnęła prawie 80 000 w Hiszpanii w szczytowym momencie bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości. Od tego czasu rozpoczął się gwałtowny spadek liczebności tej narodowości, spadając poniżej 50 000 w 2021 roku. Obecnie liczba ta rośnie z roku na rok i oczekuje się, że do 2025 roku przekroczy 56 600 Polaków. Różnica polega na tym, że dziś nie przyjeżdżają oni do pracy w budownictwie czy parkach przemysłowych, ale po to, by inwestować i mieszkać blisko morza – zmiana nawyków i potrzeb odzwierciedla transformację gospodarczą Polski.

Atrakcyjność Costa Blanca dla polskich nabywców (podobnie jak Costa del Sol) ma przede wszystkim proste i oczywiste uzasadnienie: klimat. Polska, z długimi zimami i ograniczonym nasłonecznieniem, stanowi jaskrawy kontrast z hiszpańskim wybrzeżem Morza Śródziemnego. Ponad 300 słonecznych dni w roku, łagodne zimy i ciepłe lata sprawiają, że region ten jest destynacją trudną do pobicia w Europie Północnej. Dla wielu polskich rodzin i emerytów zakup domu w Hiszpanii oznacza dostęp do zupełnie innego, niemal egzotycznego stylu życia w kraju, który jest stosunkowo bliski zarówno geograficznie, jak i kulturowo. Choć może się to wydawać anegdotyczne, warto zauważyć, że Polacy, podobnie jak Hiszpanie, są katolikami i podzielają kult Matki Boskiej, co w pewien sposób łączy oba narody.

Kolejnym kluczowym czynnikiem jest poszukiwanie stabilności i bezpieczeństwa. Hiszpania oferuje dobrze rozwinięty rynek nieruchomości, stosunkowo stabilne ramy prawne (choć ostatnie zmiany mogą stanowić wyzwanie dla inwestorów), bezpieczne środowisko dla rodzin oraz niezawodną infrastrukturę opieki zdrowotnej i usług. W kontekście globalnej niepewności wiele polskich rodzin postrzega zakup domu w Hiszpanii jako sposób na dywersyfikację aktywów i stworzenie bezpiecznej drugiej bazy w Europie Zachodniej. W szczególności Costa Blanca zyskała reputację jednego z najbardziej stabilnych rynków nieruchomości w regionie Morza Śródziemnego.

Dostępność również odgrywa kluczową rolę. Podobnie jak w przypadku Malagi, połączenia lotnicze między Polską a wybrzeżem Alicante znacznie się rozwinęły w ostatnich latach . Bezpośrednie loty z miast takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław i Gdańsk do lotniska Alicante-Elche, a także rosnąca liczba tanich linii lotniczych, pozwalają podróżnym dotrzeć do Hiszpanii w zaledwie kilka godzin, jak twierdzi La Boutique Luxury Real Estate.

Jednocześnie rosnący popyt napędza powstawanie coraz bardziej zakorzenionych społeczności polskich. Restauracje, sklepy, stowarzyszenia kulturalne i sieci społecznościowe pozwalają nowoprzybyłym szybko się zintegrować, nie tracąc więzi z krajem ojczystym. Miasta takie jak Torrevieja, Alicante, Calpe i Altea mają już znaczącą obecność Polaków, co znacznie ułatwia proces adaptacji i buduje zaufanie wśród nowych nabywców.

Wspomniany wcześniej wzrost popularności pracy zdalnej również stanowił prawdziwy punkt zwrotny. Wielu polskich specjalistów nie jest już przywiązanych do fizycznego biura w miastach takich jak Warszawa czy Poznań, co pozwala im pracować z dowolnego miejsca w Europie. Dla tych osób nabycie nieruchomości na Costa Blanca lub Costa del Sol oznacza połączenie pracy z jakością życia: pracę z widokiem na morze, korzystanie z uroków natury przez cały rok i zamianę mroźnych zim na łagodne temperatury. Ta zmiana przekształciła to, co kiedyś było luksusem, w coraz bardziej osiągalny styl życia. Dla wielu polskich nabywców zakup nieruchomości w Hiszpanii oznacza nie tylko osobistą przyjemność, ale także opłacalną okazję . Zazwyczaj korzystają z nieruchomości przez część roku, a przez resztę ją wynajmują, tworząc w ten sposób elastyczną strategię łączącą wypoczynek z inwestycją.

https://www.eleconomista.es/vi...

Share


Propiedades

WhatsApp